25.2.17

long olive coat&olive jacket OOTD

Dziś postawiłam na czerń i oliwkowo-militarną zieleń. W pierwszej wersji outfitu założyłam puchową kurtkę z sh . Kupiłam ją za 15zł w moim rodzinnym mieście, początkowo miałam ją przerobić na bomberkę ale oryginalny wygląd jest bardziej vintage i kojarzy mi się z rosyjskimi kolekcjami modowymi. Jest bardzo ciepła lekka i wygodna.
W drugim zestawie zamieniłam kurtkę na długi płaszcz. Postawiłam go związać wokół bioder żeby nadać trochę nieładu. Kosztował 9 euro w Primarku bo była to ostatnia sztuka i chyba właśnie czekała na mnie:D Płaszcz jest do kostek i ma prosty, marynarkowaty krój, który pasuje do wszystkiego. 

Kolor oliwkowy wydał mi się najlepszym rozwiązaniem  do moich nowych szpiczastych balerinek Louis Vuitton, które kupiłam w pobliskim sklepie ze starociami za 2 euro. Nie wiem czy są oryginalne, nie mają żadnych metek ani numerów ale są tak klasyczne i wzór na nich wygląda tak ładnie że na pewno będę w nich chodzić. Rozmiar balerinek to 41 ale jest to jakaś zawyżona rozmiarówka bo buty są idealne a mam rozmiar 39. Golf miękki w czarnym kolorze z sh+torba worek ZIGN nowa, kupiona na vinted. Spodnie materiałowe ze wstawkami skórzanymi po bokach są z Topshopu, oryginalnie były dzwonami ale je zwężyłam w nogawkach. Topshopowa metka jest złota więc jest to stara kolekcja. Do tego jak zwykle nie szalałam z makijażem bo na codzień za bardzo się nie maluję. Wystarczy podkład, brązer i trochę tuszu do rzęs+rozczesane i naturalne brwi. Z dodatków-cienkie koła w kolorze złota i pierścionek z ametystem.









17.2.17

black ootd and gold accesories/celine

W Amsterdamie coraz cieplej, ludzie zaczynają ubierać nawet krótkie rękawki i baleriny choć dla mnie te 13 stopni to wciąż za mało :D Ludzie tutaj są przyzwyczajeni do aktywnego trybu życia nawet w zimie, rowery+codzienne bieganie to tutaj norma nawet w bardzo chłodne dni. Nie ubierają się grubo lub na tzw. cebulkę bo są zahartowani. Dużo widuję tutaj osób, zwłaszcza dziewczyn które noszą długie zwiewne spódnice lub sukienki do długiego wełnianego płaszcza i  grubego szala, baleriny na grube rajstopy czy grube skarpety do szpilek.  Nie rezygnują tutaj z rzeczy letnich tylko po prostu łączą je z zimowymi ciuchami. Mój dzisiejszy outfit jest lekko zainspirowany tym trendem. Postanowiłam założyć cienkie, lejące, czarne spodnie z wyższym stanem, zwykłą czarną koszulę TH i na to oczywiście czarny klasyczny o kroju marynarki, wełniany płaszcz. Do outfitu "all black" dodałam pozłacany naszyjnik który założyłam na rękę i kolczyki duże koła. W dłoni mała czarna kopertówka Celine kupioną w sh na pieniądze i telefon. Lubię szerokie, lejące spodnie zwłaszcza latem bo są mega wygodne i przewiewne + dodają stylu i szyku. Są uniwersalne bo pasują do nich  wysokie buty i płaskie. Na końcu pomalowałam usta na czerwono bo jednak brakowało mi wyraźnego akcentu.





9.2.17

handmade crystals glass earrings/kolczyki ze szkła

Uwielbiam szkło. Szklane dodatki, małe ozdobne talerzyki, biżuterie, meble do domu ze szklanymi akcentami. Przeźroczyste szkło jest dla mnie ładną i czystą formą, plusem jest też to że można szkło dowolnie przyozdobić lub pomalować. Dostałam od mamy przepiękny stoliczek sypialniany na miedzianych nóżkach ze szklanymi półkami w kolorze fioletu. Niestety w trakcie transportu jedna szyba pękła i rozpadła się na milion malutkich kawałków. Szkło hartowane rozpada się drobno i nie ma ostrych krawędzi. Zbierając szkło do szklanej miski, pięknie się prezentowało, mieniąc się i wyglądając jak kryształki. Nie mogłam tego wyrzucić więc pomyślałam że przyda mi się jako tło do zdjęć na bloga lub może jakąś biżuterię. W efekcie wyszły kolczyki.

Kolczyki to nic innego jak połamane szkło, klej i klipsy z odrobiną białego lakieru do paznokci. Pierwsza warstwa szkła pomalowana jest na biało, kolejne warstwy szkła są tylko przyklejone aby od spodu prześwitywał lakier w celu zmatowienia wszystkich przymocowanych kawałków. Ja chciałam uzyskać efekt "kryształu" z nieregularnym kształtem. Tak na prawdę kształt można zrobić dowolny ale ważny jest kolczyk lub klips na który doklejacie kawałki. Kolor szkła jest w odcieniu jasnego fioletu i świetnie komponuje się z białym lakierem. Trzymają się dość mocno na uchu, nie spadają, mimo tego wyglądają na spore. Mam w swojej kolekcji dużo ciężkawych, klasycznych klipsów z lat 90 w stylu starego hollywood, po ciotkach i babciach które są na prawdę unikatowe i z chęcią dodam je do swojej kolekcji. Lubię biżuterię która posiada historię, duszę i pochodzi z dawnych lat. Jestem z nich bardzo zadowolona bo jest to rzecz którą zrobiłam sama i prezentuje się naprawdę ciekawie. 

Spróbuję pokombinować z innym kolorem szkła, jednak musi to być szkło hartowane i postaram się znaleźć jakieś w unikatowych kolorach. Myślę jeszcze o zrobieniu innych kształtów z połączeniem innych kolorów lakierów. Mam mnóstwo pomysłów, które na pewno opublikuje na blogu :)





4.2.17

vintage givenchy handbag/moschino/chloe/ginkgo haul part 2

Część druga moich zakupów z sh to trzy małe torebeczki+kosmetyczka. Givenchy, Chloe, Moschino i wietnamska marka Ginkgo to marki które zagościły w mojej szafie. Przepiękna i szykowna torebeczka Givenchy jest numerem jeden. Wykonana jest z lekko chropowatego materiału w kolorze mieniącego się fioletu z odrobiną brokatu. Uchwyt jest nawleczony drobnymi koralikami. Jest to typowa torebka do ręki w której zmieści się pare niezbędnych rzeczy typu: portfel, telefon, puderniczka. Nosiłabym ją raczej na bardziej eleganckie wypady lub kameralne imprezy, dodałabym tylko futrzany breloczek w kolorze emeraldowym lub czarnym. Próbowałam ją znaleźć w internecie ale nic z tego nie wyszło ale prawdopodobnie był to dodatek do perfum tej marki. Kolor tej torebki jest oryginalny i ma przepiękne refleksy, zdecydowanie będzie to perełka w mojej garderobie. Kosztowała 10zł.

Chloe, zwyczajna kopertówka w kolorach nude. Stwierdziłam że przyda mi się  na jakieś kosmetyki lub inne akcesoria bo jest dość pojemna i kosztowała niecałe 8zł. Lubię też nosić tego typu kosmetyczki jako kopertówki pakuje wtedy telefon, pieniądze i wychodzę w miasto. Wygodnie i poręcznie :)

Moschino, okrągła  w kolorze złota torebka, jedynym minusem w niej jest brzydki sznurek który nie wygląda za dobrze. Rozglądnę się za cienkim złotym łańcuszkiem i przymocuję go. W takim wydaniu będzie wyglądać na droższą a złoty łańcuszek nada szyku. Kosztowała 4zł.

Gingko, torebka z bardzo starych kolekcji co widać, na początku miałam jej nie kupować ale nie dawała mi spokoju. Marki torebki nie znałam wcześniej ale po sprawdzeniu w internecie okazała się być ciekawą wietnamską marką, Jest klasyczna i ma zapięcie z logiem marki, przez co wygląda szlachetnie i idealnie pasuje do jasnych kolorów+cena była bardzo niska bo kosztowała 1zł, więc jak mogłam jej nie wziąć? :)






31.1.17

burberry bomber jacket and some clasics/haul

Buszowanie w secondhandach to coś co uwielbiam. Wielokrotnie znalazłam jakieś perełki ze starych kolekcji projektantów lub ciuchy które są w sklepach drogie. Uwielbiam chodzić na tzw "złotówki" wtedy gdy znajdę coś wartościowego i wydam na to całą złotówkę, satysfakcja jest ogromna. Ostatnie moje szmateksowe zdobycze to jedne z najlepszych ostatnimi czasy. Znalazłam parę klasyków i bardzo uniwersalnych rzeczy które mogę założyć na wiele okazji. Niektóre z nich zostały kupione "na złotówkach" a niektóre na nowym towarze.

Gwiazdą wśród nich jest definitywnie oversizowa bomber jacket Burberry. Jest w kolorze lekko jaskrawej czerwieni a druga strona ma pattern kraty typowej dla tej marki. Jest dwustronna więc można ją nosić na dwa sposoby. Ja osobiście wolę kratkowaną stronę bo jest bardziej klasyczna :) Nie przepadam za klamerkami które są wszyte w ubrania ale jakoś w wydaniu tej kurtki wyglądają ciekawie. Bomberka ma w środku kieszeni metkę gdzie napisany jest numer zamówienia z wszytym napisem Burberry's London. Dodatkowym plusem jest to że jest porządnie wykonana i solidnie zszyta.

Niestety w internecie jej nie znalazłam, musi to być naprawdę stara kolekcja. Rozmiar jest większy od innych moich kurtek bo jest to chyba rozmiar L ale układa się naprawdę spoko. Na gruby sweter lub bluzę mogę ją śmiało zakładać+lubię rzeczy nieco większe. Kurtka kosztowała 6zł. Myślę o tym żeby przerobić kołnierzyk kurtki na typowy dla bomber jacket krój, ten jest bardzo zbliżony ale jednak nieco odstaje. Zobaczymy co z tego wyjdzie ale napewno dam znać w dalszych postach.








Dwie klasyczne koszule Tommy Hilfiger, czysto czarna, rozmiar L ale raczej wygląda jak M (koszt 1zł) pasująca do wszystkiego. Muszę ją jednak nieco odświeżyć i wyprać w specjalnym proszku farbującym. Druga biała koszula w czerwone paski rozmiar L ale układa się też bardzo luźno i casualowo, (koszt 1zł) idealnie będzie pasowała do wykończonych na czerwono ust i do klasycznych jasnych levisów 505. 


Na koniec została bluza Calvin Klein zapinana z kapturem. Jest w kolorze średniego beżu z długimi rękawami+lekko crop topowy krój który pasuje do spodni z wysokim stanem. Bluza kosztowała 1zł i jest to jakaś stara kolekcja mega vintage przez co bardzo mi się podoba. Mała minimalistyczna metka z napisem CK z boku. Jest klasyczna i delikatna, można do niej dopasować dużo ciekawych rzeczy i skomponować delikatny, wygodny look. Świetnie w tej wizji sprawdzą się pozłacane kolczyki lub złoty cienki łańcuszek.