9.4.17

marble background/comfy&loose outfit




OOTD z sobotniego spaceru po Amsterdamie, zdjęcia zrobione są przy wejściu na siłownie , która znajduje się w centrum. Całe wejściowe pomieszczenie jest z prawdziwego marmuru, idealne i piękne wnętrze do robienia zdjęć. Jestem w trakcie opanowywania wszystkich funkcji aparatu ale mimo to zrobiłam mnóstwo zdjęć i ciekawych zakamarków Amsterdamu,  które niebawem wstawię na bloga.

outfit:
boyfriend jeans-GAP, baleriny-vintage,nude silk scarf-PRIMARK, bag-ZIGN, wool coat-vintage, black fluffy key charm-no name





6.4.17

ivy wall&OOTD


Niedaleko mojej okolicy znajduje się ściana porośnięta bluszczem, która wygląda przepięknie. Postanowiłam zrobić luźną sesję+ootd. Wszystko co mam na sobie jest z sh oprócz bardzo wygodnych balerinek marki Clarks, są świetnie wyprofilowane i mam ochotę chodzić w nich cały dzień. W Amsterdamie temperatura dobija już do prawie 20 stopni, także śmiało mogę już ubierać tego typu buty. Kolczyki pozłacane jako delikatny dodatek+nierozczesane włosy, upięte do tyłu aby nadać fryzurze nieładu. Torebka Versace to ostatnia moja zdobycz, o której zrobiłam mój poprzedni post. Zaraz po sesji przyszedł do mnie puchowy brelok w kolorze czarnym, który specjalnie zamówiłam do tej torebki, świetnie będzie komponował się z żółto-złotymi ornamentami. W tym dniu nie miałam ochoty się malować więc wyszłam w domu tylko z lekko podkreślonymi kośćmi policzkowymi i do tego użyłam bronzer KOBO Professional w chłodnym odcieniu "Nubian Desert".




13.3.17

new versace shopper bag&vintage golden mirror&signet ring

Moje łupy z amsterdamskiego targu to versace shopper bag, kosztowała mnie całe 15e. Jest nowiutka, na metalowych elementach posiadała folie+worek przeciwkurzowy. Od razu rzuciła mi się w oczy przez złoto-żółte ornamenty i przypięty do niej portfelik.Jest pojemna i w środku wyścielona podszewką w ten sam wzór.
Pozłacany sygnet w żółtawym odcieniu jest przepiękny, kosztował 5e i będzie to minimalistyczny dodatek do stylizacji. Założony na palec prezentuje się bogato i tak naprawdę wystarczy on jeden, by dodać "tego czegoś" stylizacji. Zawsze jak chcę kupić jakaś biżuterię i idę do znanych sieciówek typu H&M, ZARA, biżuteria wydaje się taka sztucznie złota i wygląda często tandetnie. Bardzo uważam z doborem dodatków, i rzadko podoba mi się coś z sieciówek. Uwielbiam kolekcjonować starą złotą biżuterię, a takiego pierścionka na pewno nie znajdę w popularnym sklepie.
Lusterko, to zakup na szybko, i szczerze to miałam zrobić tylko zdjęcie ale coś mnie drgnęło i zapytałam się o cenę. Lusterko kosztowało 1e i od razu je kupiłam. Jest to ścienne lustro, drewniane pomalowane na złoty kolor, zamierzam dokleić nóżkę z tyłu by móc je postawić. Jest klasyczne i eleganckie, na toaletce w gąszczu kosmetyków wygląda piękne!









GUCCI&LV bags and wallets/perełki modowe-targ w Amsterdamie

IJ-Hallen Amsterdam jest to ogromny targ liczący ponad 750 stoisk z przeróżnymi rzeczami. Znajduje się on w artystycznej dzielnicy otoczonej muralami na obrzeżach miasta. Wstęp kosztuje 5e od osoby i trwa od 9-17.  Ludzie sprzedają tam swoje rzeczy za bardzo niskie ceny a czasami za grosze, oczywiście można się targować a nawet trzeba, bo sprzedawcy z chęcią upuszczają ceny. W większości można tam znaleźć unikatowe ubrania, kosmetyki, buty, akcesoria modowe, piękne złote stare lustra, vintage meble a nawet dizajnerskie gadżety i najnowsze kolekcje modowe. Jest to istny raj dla zbieraczy i kolekcjonerów oryginalnych stylizacji i bibelotów.
Ja już mam za sobą dwa wypady, z pierwszego niestety nie zrobiłam relacji, ale od teraz to się zmieni. Najbliższy jest już za miesiąc, czyli 2 kwietnia i już nie mogę się doczekać!
Postanowiłam polować na wysoko półkowe marki i uwiecznić je na zdjęciach.
Najwięcej było torebek LV, Gucci i Michaela Korsa oraz baardzo dużo portfeli. Klasyczne płaszcze Burberry także często rzucały się w oczy i kosztowały 60-100e co jest niską ceną, sklepowa cena wynosi 1000e/1200e były w różnych rozmiarach, najczęściej w najbardziej popularnym kolorze beżowym.
Torebki które zobaczycie poniżej kosztowały w granicach 15-20e nie dużo jak za vintage torebki projektantów. Portfele kosztowały też w granicach 10-15e a czasem poniżej 10, bo były troszkę znoszone. Pierścionek ze zdjęcia kosztował 2e i był przepiękny+klapka pierścionka otwierała się i służyła jako lustereczko. Medaliony ręcznie robione z suszonych kwiatów kosztowały 5e. Przeróżne kolory i rozmiary Conversów-15-20e, torebka/worek Chanel z prawdziwej skóry-10e.
Oczywiście nie kupiłam wszystkich tych rzeczy,  na parę z nich bym się skusiła, zwłaszcza nerkę i torebkę(z zamkiem wokoło) marki Gucci, klasyczny portfel i okrągłą torebkę LV,  które są na zdjęciach poniżej. Zdobycze z dzisiejszego dnia zaprezentuje w następnym poście bo wymagają dobrych zdjęć i odpowiedniego oświetlenia bo są w kolorze złota i czerni :)
Nie miałam zbytnio czasu żeby określić oryginalność tych rzeczy, niektóre z nich posiadały metki z numerami produktów, odpowiednie szycie i "styl"loga . Zdaję sobie sprawę że znajdowały się tam podróbki ale szczerze wątpię w ich większość, patrząc się na to rdzenni Holendrzy mieszkający w  Amsterdamie mogą spokojnie pozwolić sobie na markowe rzeczy.
Bardzo wielką przyjemność sprawiło mi wyłapywanie i szukanie "markowych smaczków" na pewno będę robić to częściej i poświecę cały dzień na buszowanie w inhallen bo niestety dziś miałam tylko 3 godziny a to bardzo mało jak na taką powierzchnię. Aż nie mogę myśleć o tym, ile mogłam pięknych rzeczy przeoczyć!

























17.2.17

black tommy hilfiger and gold accesories/celine vintage handbag

W Amsterdamie coraz cieplej, ludzie zaczynają ubierać nawet krótkie rękawki i baleriny choć dla mnie te 13 stopni to wciąż za mało :D Ludzie tutaj są przyzwyczajeni do aktywnego trybu życia nawet w zimie, rowery+codzienne bieganie to tutaj norma nawet w bardzo chłodne dni. Nie ubierają się grubo lub na tzw. cebulkę bo są zahartowani. Dużo widuję tutaj osób, zwłaszcza dziewczyn które noszą długie zwiewne spódnice lub sukienki do długiego wełnianego płaszcza i  grubego szala, baleriny na grube rajstopy czy grube skarpety do szpilek.  Nie rezygnują tutaj z rzeczy letnich tylko po prostu łączą je z zimowymi ciuchami. Mój dzisiejszy outfit jest lekko zainspirowany tym trendem. Postanowiłam założyć cienkie, lejące, czarne spodnie z wyższym stanem, zwykłą czarną koszulę TH i na to oczywiście czarny klasyczny o kroju marynarki, wełniany płaszcz. Do outfitu "all black" dodałam pozłacany naszyjnik który założyłam na rękę i kolczyki duże koła. W dłoni mała czarna kopertówka Celine kupioną w sh na pieniądze i telefon. Lubię szerokie, lejące spodnie zwłaszcza latem bo są mega wygodne i przewiewne + dodają stylu i szyku. Są uniwersalne bo pasują do nich  wysokie buty i płaskie. Na końcu pomalowałam usta na czerwono bo jednak brakowało mi wyraźnego akcentu.





9.2.17

handmade crystals glass earrings/kolczyki ze szkła

Uwielbiam szkło. Szklane dodatki, małe ozdobne talerzyki, biżuterie, meble do domu ze szklanymi akcentami. Przeźroczyste szkło jest dla mnie ładną i czystą formą, plusem jest też to że można szkło dowolnie przyozdobić lub pomalować. Dostałam od mamy przepiękny stoliczek sypialniany na miedzianych nóżkach ze szklanymi półkami w kolorze fioletu. Niestety w trakcie transportu jedna szyba pękła i rozpadła się na milion malutkich kawałków. Szkło hartowane rozpada się drobno i nie ma ostrych krawędzi. Zbierając szkło do szklanej miski, pięknie się prezentowało, mieniąc się i wyglądając jak kryształki. Nie mogłam tego wyrzucić więc pomyślałam że przyda mi się jako tło do zdjęć na bloga lub może jakąś biżuterię. W efekcie wyszły kolczyki.

Kolczyki to nic innego jak połamane szkło, klej i klipsy z odrobiną białego lakieru do paznokci. Pierwsza warstwa szkła pomalowana jest na biało, kolejne warstwy szkła są tylko przyklejone aby od spodu prześwitywał lakier w celu zmatowienia wszystkich przymocowanych kawałków. Ja chciałam uzyskać efekt "kryształu" z nieregularnym kształtem. Tak na prawdę kształt można zrobić dowolny ale ważny jest kolczyk lub klips na który doklejacie kawałki. Kolor szkła jest w odcieniu jasnego fioletu i świetnie komponuje się z białym lakierem. Trzymają się dość mocno na uchu, nie spadają, mimo tego wyglądają na spore. Mam w swojej kolekcji dużo ciężkawych, klasycznych klipsów z lat 90 w stylu starego hollywood, po ciotkach i babciach które są na prawdę unikatowe i z chęcią dodam je do swojej kolekcji. Lubię biżuterię która posiada historię, duszę i pochodzi z dawnych lat. Jestem z nich bardzo zadowolona bo jest to rzecz którą zrobiłam sama i prezentuje się naprawdę ciekawie. 

Spróbuję pokombinować z innym kolorem szkła, jednak musi to być szkło hartowane i postaram się znaleźć jakieś w unikatowych kolorach. Myślę jeszcze o zrobieniu innych kształtów z połączeniem innych kolorów lakierów. Mam mnóstwo pomysłów, które na pewno opublikuje na blogu :)